Antonov An-124 Rusłan
Poniedziałek, 8 sierpnia 2016
· Komentarze(1)
Kategoria 00. Treningowo
Dzisiaj celem wycieczki jest obserwacja lądowania jednego z największych samolotów Antonov An-124 Rusłan. Mimo kilku lądowaniach tego samolotu w Pyrzowicach, nie miałem jeszcze okazji zobaczyć tego samolotu.
Jest to lot cargo, w związku z czym nie ma dokładnie określonej godziny przylotu. Ma być około 12:00, a i to może ulec zmianie. Z uzyskanych informacji wnioskuję, że Antonov wyląduje na pasie 27, a więc najbardziej dogodna do obserwacji będzie platforma spoterska 27.
Wyjeżdżam po 10-tej. Czuję wczorajsze 200 km na MTB. Dlatego dzisiaj potrzebuję kilometrów na szosie.
Do samego lotniska i platformy 9 docieram o 11:20. Jadąc tam myślę o tym, że dopytam jeszcze zawodowców, na którym pasie Antek ma wylądować. Widzę już platformę, na której jest kilkadziesiąt osób, wszystkie patrzą na mnie (?!?!?!). Odwracam się i widzę, jak Antonov An-124 Rusłan podchodzi do lądowania!

Przelatuje jakieś 20, najwyżej 30 m nade mną


Niesamowite wrażenie.
Po chwili ruszam dalej, wykonuję rundę wokół lotniska i wracam do domu.
Po południu wybieramy się jeszcze całą rodzinką (ale to już samochodem), aby zobaczyć zaparkowanego przy platformie 27 Antka.

Jest to lot cargo, w związku z czym nie ma dokładnie określonej godziny przylotu. Ma być około 12:00, a i to może ulec zmianie. Z uzyskanych informacji wnioskuję, że Antonov wyląduje na pasie 27, a więc najbardziej dogodna do obserwacji będzie platforma spoterska 27.
Wyjeżdżam po 10-tej. Czuję wczorajsze 200 km na MTB. Dlatego dzisiaj potrzebuję kilometrów na szosie.
Do samego lotniska i platformy 9 docieram o 11:20. Jadąc tam myślę o tym, że dopytam jeszcze zawodowców, na którym pasie Antek ma wylądować. Widzę już platformę, na której jest kilkadziesiąt osób, wszystkie patrzą na mnie (?!?!?!). Odwracam się i widzę, jak Antonov An-124 Rusłan podchodzi do lądowania!

Przelatuje jakieś 20, najwyżej 30 m nade mną


Niesamowite wrażenie.
Po chwili ruszam dalej, wykonuję rundę wokół lotniska i wracam do domu.
Po południu wybieramy się jeszcze całą rodzinką (ale to już samochodem), aby zobaczyć zaparkowanego przy platformie 27 Antka.
